W obskurnej suterenie wegetują dwaj emigranci. Mężczyzn dzieli niemal wszystko. Paradoks polega na tym, że nie mogą żyć ze sobą, ale też i bez siebie.
Mrożek skonfrontował w tej sztuce zgorzkniałego intelektualistę (AA) i lumpenproletariackiego dorobkiewicza gastarbeitera (XX). Napięcie dramatyczne, jakie wytworzył między tymi dwoma bohaterami, wynika zatem z konfliktu postaw. Intelektualista żyje w świecie pomyślanym, dorobkiewicz w świecie pogoni za odkładanym z dnia na dzień dobrobytem .
Ale „Emigranci” to także sztuka o obcości. Obcość wyraża się tu w wielu wymiarach, człowieka wobec człowieka, wobec kraju rodzinnego, wobec społeczeństwa kraju emigracji.
Dramat wystawiany w wielu krajach okazał się uniwersalnym moralitetem o panach i chamach, uniwersalną przypowieścią o tragedii nietutejszych.

